Witam wszystkich!
Wiem, że istnieją podobne tematy, ale w żadnym z nim nie znalazłem mojego problemu. Mam Camry 2.2 z 1996 roku, wersja kanadyjska, automat. Od pół roku mam problem z obrotami. Po odpaleniu silnika wszystko jest w porządku z obrotami. Problemy zaczynają się w trasie, ale występują one kompletnie losowo, tzn raz jest dobrze, raz źle. Źle czyli, gdy zwalniam do ~ 40 km/h obroty zaczynają świrować spadają do 300/250 by po chwili skoczyć do 1000 i tak w kółko. Widać, że silnik walczy, żeby nie zgasnąć i z reguły mu się to udaję, czasem gaśnie. Wtedy dość trudno go odpalić, tak jakby był zalany. Po odpaleniu działa normalnie. Pomaga też czasami stanowcze dodanie gazu i obroty wracają do normy, a samochód jedzie normalnie i nie ma problemu z obrotami. Objawy nasilają się po dłuższej jeździe w trasie (po przejechaniu 20-150 km), gdy trzeba np stanąc na światłach (wariują prawie w 100% przypadkach),a także po jeździe 120-200 km/h, czyli gdy samochód jeździ na wysokich obrotach.
Dodam ,że przepustnica była czyszczona i od tego czasu przejechałem 1500 km. Komputer miał przez ten okres wyregulować obroty, ale tego nie zrobił.
Czy miał ktoś podobne problemy i wie jak temu zaradzić? Byłbym wdzięczny za każdą pomoc!! Sami wiecie jak cudownie się Camry jedzie, więc rozumiecie mnie, że zrobię wszystko, żeby znaleźć rozwiązanie problemu, bo jazda z wariującymi obrotami do przyjemnych nie należy
Pozdrawiam!
Maciek