Nie jest to takie do końca niedorzeczne. Jak Cię wóz (czy jakikolwiek inny sprzęt) denerwuje, to traktujesz go bardziej nerwowo i nawet tego nie zauważasz. Mocniej trzaskasz drzwiami, nie dociskasz sprzęgła, wpychasz biegi nie tak, jak trzeba, nie omijasz wybojów, wlewasz paliwo na byle jakiej stacyjce, nie pamiętasz, czy filtr trzeba już wymienić... to tylko przykłady od czapy, Ty może tak nie robisz. Może po prostu miałeś pecha i trafiłeś na sztukę z jakimś felerem. Mam nadzieję, że usterka jest drobna, wymienią, naprawią, dokupisz sobie fajną, skórzaną kierownicę, ładniejsza gałkę czy inne pierdółki, poczujesz się w nim przyjemniej i w końcu polubisz to autko. To jest tylko urządzenie, nigdy nie będzie BMW, choćbyś nie wiem, jak chciał, bo stworzyli go Aurisem w wersji gołej
