Witam!
Nie sądziłem, że tak szybko będę miał okazję, aby poradzić się Was. Poruszam się Aurisem 1.6 dual VVT-i 124 KM, 2008 r. Niedawno dość niespodziewanie (jak zawsze w takich sytuacjach!) wyskoczyła kontrolka "check engine" - stało się to po pokonaniu ok. 250 km w jedną stronę, ok. 2h przerwie (silnik zdążył się schłodzić), a następnie przejechałem ok. 50 km - cały czas silnik pracował w dolnym zakresie obrotów (jazda zgodnie ze wskaźnikami "shift").
Ogólnie objawów - brak, moc jest, jeździ jak wcześniej. Samochód został podłączony pod interfejs diagnostyczny i okazało się, że były problemy z mieszanką paliwa. Zalałem więc na innej stacji do pełna (dotankowałem 3/4 zbiornika), a później jeszcze pół zbiornika. Dzisiaj ruszyłem w tę samą trasę i... dokładnie w tym samym miejscu na trasie zapalił się check engine! Zastanawiam się, czy jakiś wpływ na to może mieć fakt, że poprzedni właściciel tankował 98 oktanową vervę, a ja "tylko" 95 oktanową benzynę, a teraz komputer "wariuje". Jakieś rady od bardziej doświadczonych Toyotowiczów?