maro, Twój syn to chyba jakiś potomek Bruce Lee albo masz coś nie tak, że Ci tak "łatwo" spada

Od kopnięcia to raczej nie zejdzie. Chyba, że Twój Mały zahacza tyłem buta o osłonę i prostując nogę w kolanie "zrywa" plastik.
Włożyłem palucha od góry z tej węższej części i pociągnąłem w stronę przodu auta i osłona zeszła.
Dzięki wszystkim za porady.