Ostatnio zauważyłem poszarpaną matę wygłuszającą pod maską i ubłoconą plastikową górną osłonę silnika (tak jakby coś na nią naniosło błota). Wygooglałem, że prawdopodobną przyczyną mogą być kuny lub szczury. Miejsce postojowe mamy w garażu podziemnym i odkąd odebraliśmy samochód dosłownie dwie noce spędził na parkingu pod chmurką. Sprawdziłem kable i nie są pogryzione.
Pytanie do Was czy macie jakieś sprawdzone sposoby na zabezpieczenie się przed takimi nieproszonymi gośćmi?
Czytałem, o woreczkach z sierścią, kostkach toaletowych itp. ale może są jakieś sprawdzone sposoby.