Witam,
Zanotowałem pierwszą awarię Aurisa, po niemal 1,5 m-ca użytkowania (auto z 12.2012), i to uniemożliwiającą uruchomienia auta.
Przy próbie rozruchu usłyszałem jedynie dziwne grzechotanie, silnik nie uruchomiony, radio gra, kontrolki świecą.
Po 3 próbach telefon do "Centrum Alarmowego", po 30-40 minutach laweta i udana próba "odpalenia" z boostera.
Zaliczyłem wizytę w 2 serwisach- w jednym poinformowali mnie o jakimś spadku napięcia i ustawili mi ponownie zegarek.
W drugim było lepiej - diagnostyka akumulatora i przeprogramowanie ECU (jakaś akcja serwisowa).
Zobaczymy co będzie dalej...
Pozdrawiam