Wczoraj byłem na przeglądzie po 30 000km w ASO (Auris IIFL,TS, 1,6Pb, 2015).
Zgłosiłem im parę uwag do samochodu:
- odgłosy nieszczelności tłumika - nic nie słyszeli, sprawdzali, wszystko jest tak jak ma być (według mnie na tłumiku albo łączeniu jest ewidentnie jakaś nieszczelność)
- stuki przy kręceniu kierownicą - wszystko OK, tak ma być, lekkie puknięcie przy skrajnych położeniach to objaw jak najbardziej poprawny, coś mi ściemniali o jakimś ograniczniku skrętu
- pukanie w zawieszeniu - nic nie stwierdzili, wszystko jest ok z zawieszeniem
- hamulce - przesmarowane, sprawdzone - jest OK
- dźwignia opuszczania oparcia w bagażniku - nie mieli czasu się tym zająć, mam podjechać w innym terminie
Ogólnie to odniosłem wrażenie, że bardzo im się ze wszystkim spieszy, ciekawe czy w ogóle sprawdzili rzeczy na które im zwróciłem uwagę, ulubiona wymówka: TTTM
Nawet zawieszki nie zawiesili z terminem (przebiegiem) kolejnego przeglądu.
Dobrze, że to pierwsza i raczej ostatnia wizyta na przeglądzie w ASO, za rok koniec gwarancji.