Autor Wątek: Problem z zapłonem  (Przeczytany 1779 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline robertm48

  • Prawie Toyot
  • Wiadomości: 2
Problem z zapłonem
« dnia: 05 Sierpnia 2014, 21:16:30 »
Witam
Mam problem z zapłonem raz na jakiś czas przekręcam kluczyk w stacyjce i nic się nie dzieje, objaw jakby całkowitego braku prądu. Po jakimś czasie wszystko jest ok. Czy to prolem z rozrusznikiem czy cewką zapłonową. Akumulator jest nładowany. Camry 2.2 rocznik 1995. Proszę o sugestje.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problem z zapłonem
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Sierpnia 2014, 21:24:55 »
Stacyjka do sprawdzenia i pewnie do wymiany.

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Problem z zapłonem
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Sierpnia 2014, 22:17:48 »
W moim przypadku rozrusznik.Ale bardziej skłaniam się do opinii Agiego.Stacyjki są nie zbyt wytrzymałe.Parę razy miałem podobny objaw do opisywanego przez ciebie,ale przyczyną była gała ustawiona w pozycji D. :laugh:

Offline robertm48

  • Prawie Toyot
  • Wiadomości: 2
Odp: Problem z zapłonem
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Sierpnia 2014, 22:29:51 »
Wielkie dzięki za szybką odpowiedź. Jsk najszybciej zabierm się do pracy. Jeszczevraz wielkie dzięki

Offline Maxciek

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 25
Odp: Problem z zapłonem
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Grudnia 2014, 13:58:42 »
Wielkie dzięki za szybką odpowiedź. Jsk najszybciej zabierm się do pracy. Jeszczevraz wielkie dzięki

hej,

I na czym wtedy stanęło? Stacyjka czy rozrusznik?
Mam podobny problem. Przy próbie odpalenia samochodu słychać tylko krótkie pyknięcie, przygasa zegarek (nic poza tym) ale rozrusznik nawet nie zaczyna kręcić. Według sugestii Marcina podpiąłem się wczoraj kablami bezpośrednio pod akumulator kolegi, żeby wykluczyć mój 4 letni akumulator i to samo.

Sytuacja zdarzała się wczesnej sporadycznie (raz na miesiąc), ale zawsze za drugim, trzecim przekręceniem samochód odpalał.  Wczoraj walka trwała nieco dłużej, zdarzyło się tez że dwa razy przez bardzo krótki czas rozrusznik przez chwilę pokręcił ale zaraz później padał. Dopiero po kilkunastu próbach załapał i w końcu odpalił (wcześniej wrzuciłem camry na chwilę na DRIVE i lekko poruszałem - o ile miało to w ogóle sens :) ).  Wieczorem sprawdzałem jeszcze kilka razy i odpalał już na dotyk.


Przejrzałem forum i napotkałem się na kilka podobnych przypadków, które miały różne przyczyny:

IMMOBILISER - http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,28368.msg383380.html#msg383380

Przekaźnik w skrzyni  - http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,17485.msg325986.html#msg325986



Dopytuje ponieważ mam w tym tygodniu mało czasu i chcę się upewnić czy to rozrusznik zanim wybiorę się na regeneracje/wymianę. Problem jest też taki, że dopóki odpala to pewnie ciężko będzie dojść jaka jest przyczyna, a jak się powtórzy to nie chciałbym akurat parkować w środku lasu albo pod sklepem na zadupiu :).

CAMRY 1997 3.0 LPG 1MZ FE


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl