Przede wszystkim się nie kłóć, nie krzycz i nie prezentuj roszczeniowej postawy, bo tego nikt nie lubi.
Dwóch ludzi na poziomie zawsze dojdzie do porozumienia. Jeśli jest rozsądny, to będzie wiedział, że lepiej stracić kilkaset, czy kilka tysięcy złotych niż dobrą (o ile takową posiada) opinię.
Gorzej, jeśli mechanik jest z przypadku, a do tego jest święcie przekonany o swojej nieomylności. Wtedy naprawdę lepiej jest odebrać auto tak, jak jest i zawieźć je do kogoś, kto ma mózg, niż liczyć na to, że ktoś, kto odstawił fuszerę nagle dozna cudownego uzdrowienia i teraz już będzie robił wszystko jak w fabryce.