o właśnie możecie mi podpowiedzieć co zrobić, jak po wyłączeniu klimy (sam nawiew) wali mi starymi skarpetami...
nigdy nic nie grzebałem przy klimie, więc jeśli chodzi o "domowe" sposoby konserwacji jestem zielony.
Nie wyłączaj klimatyzacji.
Ja jak włączę ją wiosną to dopiero wyłączam późną jesienią, żadnego suszenia (wyłączania) przed zgaszeniem, żadnego ozonowania czy dezynfekcji parownika.
Wiosna tylko wymiana filtra kabinowego i jak kolega wyżej napisał granat plak - i żadnego nawet najmniejszego zapachu nie czuć.
Stosuję tą technikę już ponad 10 lat w kilku autach (czy to auta nowe czy używane) efekt jest ten sam - świeże powietrze zawsze w aucie.