Witajcie mili Państwo;
Początek przygody z Toyką i już problemy.... Otóż, po obdukcji okazało się, że tylna belka ma już głęboko posuniętą korozję. Do tego stopnia, że pojawiły się 2 dziurki...
W tej chwili oczywiście autem nie jeżdzę, lecz pytanie do Was - co z tym fantem można zrobić? Nie widzę ogłoszeń na portalach aukcyjnych o sprzedaży tego elementu (są jedynie belki przednie, tzw. sanki) . Po rozmowie z gościem, który "jest w temacie" dowiedziałem się, że będzie ciężko dostać coś w fajnym stanie.
Ale podpowiedział mi jedną rzecz - można spróbować belkę uratować.... Poprzez wzmocnienie nowymi wstawkami z blachy.
Podszedłem do tego dość sceptycznie, bo w zawieszeniu raczej wszystko wymieniam, i nie remontuję, ale może jednak coś w tym jest...??
Co o tym myślicie, czy macie może własne przemyślenia bądź też doswiadczenia w tej materii??
Pozdo
