Jak jeździłem wg. wskazań "strzałek" pali dobre pół litra więcej na każde 100km (liczone zawsze wg. dystrybutora i zbiornika pełny-pusty-pełny). Jak kręcę go wyżej, czyli po zmianie biegu na niższy obroty nie spadają poniżej 2 tyś spalanie jest na akceptowalnym poziomie 6,4-6,6/100km. Moim zdaniem skrzynia biegów (manualna) jest w tym aucie do du*y i to ona jest przyczyną tak gigantycznego spalania.
Jeżeli jeżdżąc "eko" przy 2200-2400 (bo tutaj już mamy prawie 90% dostępnego momentu) zmieniamy bieg na kolejny przy którym obroty silnika spadają do 1600-1700 i silnik znowu "się ciągnie" z dołu... no to nie ma siły: musi podlać paliwa. Nie wspominając że to zabijanie dwumasy, DPF`a i turbiny.