Zauważyłem, że komputer w moim aucie (corolla verso) w dziwny sposób oblicza chwilowe zużycie paliwa na postoju z włączonym silnikiem. Pokazuje 99,9L/100km. Chwila takiego stania i średnie spalanie powędrowało mi o kilka litrów w górę. Czy tak ma być? W autach którymi jeździłem do tej pory (w tym zwykła corolla) przy prędkości poniżej kilku km/h lub w czasie stania w ogóle nie pokazuje wskazań i taki sposób liczenia jest chyba prawidłowym gdyż w efekcie końcowym wynik z komputera jest bardzo zbliżony do faktycznego mierzonego przy tankowaniu.
Jak więc rozumieć to spalanie 99,9l/100km które pokazuje komputer w Verso?
Ta sama kwestia dotyczy średniej prędkości. Chwila stania, obniża znacznie średnią prędkość jazdy - a przecież postój to nie jazda?
Czy macie tak samo, czy to kwestia jakiś ustawień komputera? Czy średnie spalanie wg kompa jest u Was zbliżone do rzeczywistego czy przekłamuje?