A ja Wam Drodzy Państwo powiem taką rzecz, że po pierwsze jestem ZA chlapaczami rękami i nogami.
Ale po drugie - całe życie miałem, kupowałem (oryginalne zawsze) i używałem chlapaczy - i miałem generalnie z tym zawsze problem: bo śnieg przymarznął w kosmicznej ilości, bo chlapacz zgubiłem, bo do krawężnika (tył) podjechałem, bo zderzak czasem (mocowanie chlapacza) się urwało i... i w Verso nie mam. Nie ma już takiego (kiedyś był) obowiązku.
Po prostu jest z tym pewien problem czasem (często?), a jak dochodzi jeszcze cena (oryginałów, bo inne najczęściej psują wizerunek całego auta), to... jest jak jest.
