Kiedyś,dawno temu,gdy nosiłem krótkie spodenki, robiło się przy kole rowerowym taki myk: Mocowało się patyk w taki sposób, by podczas jazdy obijał się o szprychy. Powodowało to całkiem niezły hałas.Ni mniej, ni więcej, taki odgłos wydaje wentylator nawiewu w debilce.(Czasami zdarza się że panuje cisza) Zdemontowałem schowek i przyjrzałem się wentylatorowi.Głowy za to nie dam,ale zdaje się że dojrzałem coś na kształt grubego, suchego, ogonka liścia.Miał ktoś z kolegów przypadek, że coś nie powołanego dostało się do wentylatora? Być może, ten nieznośny hałas powodowany jest czymś innym?
Wszelkie sugestie, mile widziane.