Pati, napisz do centrali: "Szanowni państwo, z chęcią poddam się eksperymentowi oddziaływania moich paznokci na lakier samochodu. Zezwolę Waszemu specjaliście dokonać "przypadkowego" zadrapania moim paznokciem na lakierze Waszego aurisa testowego w tym samym miejscu, gdzie w moim pojawiła się rdza i po około pół roku pojawię się sprawdzić, czy rana w testowym zaczęła rdzewieć. Jeśli zacznie rdzewieć, z chęcią ujawnię w mediach wynik eksperymentu i podam do publicznej wiadomości, że lakier stosowany w Toyotach nie nadaje się dla użytkowników, którzy pasjami nie obgryzają paznokci. Jeśli nie zacznie rdzewieć, poproszę o uznanie moich paznokci za niewinne i zlikwidowanie korozji na moim egzemplarzu na Państwa koszt."
Ja wiem, że to brzmi śmiesznie, ale "smieszność" argumentów ASO jest podobna.