A co Ci doskwiera? Pytam bo też sporo uwag już zgłaszałam.
Hm.. ostatnio 5 dni jeździłam zastępczym 1.6, bodajże z 2015 r. (1200 km przebiegu) i on w porównaniu do mojego miał znacznie lepsze przyspieszenie i był taki "dokręcony", wszystko wchodziło z leciutkim oporem, co akurat lubię a mój jest taki.. rozklekotany i rozlazły. Nie wiem jak to dokładnie opisać.. skrzynia biegów dość luźno chodzi, gaz przy wciskaniu jakby na początku łapał luz i był jałowy, bez efektu, a dopiero po chwili dostaje tego kopniaka, przy przyspieszaniu jest dość głośny bo właśnie jakby szybko zaczynało brakować mu mocy, co w zastępczaku nie miało miejsca. Niby wiem, że mój ma już 10.000 km przebiegu, a tamten niecałe 2.000 ale bez przesady!!! To są porównywalnie nowe samochody.
Pan w serwisie mówił że nie można porównywać aut itd., z czym się zgadzam, no ale.. ja u siebie tych 132 KM nie czuję. Co więcej mówił, że w mocy dużo zależy od jakości benzyny, więc planuję zmienić stację i poobserwować auto. Na sprawy techniczne wpływu nie mam, więc mówił że najwyżej podłączą go pod aparaturę i sprawdzą (już teraz wróżę, że wszystko będzie oczywiście w najlepszym porządku, echhh).
W skrócie:
- luźny gaz
- brak mocy
- często piszczące hamulce (problem wszechznany)
- od dziś brzęczenie silnika przy zmianie z 3-ki na 4-kę