oj tam, oj tam... no to przecież wiem

jezdze w taki sposób codziennie do roboty, mam taki odcinek drogi, na którym sie udaje

nie wiem dlaczego ale pomyslalem sobie ze jest jeszcze jakis sposob .... yyy nie wiem dlaczego, dobra niewazne

no to mi sie chyba tez nigdy nie udalo powyzej 80-tki pożeglować, a ok 70-tki to tylko chwilkę...
ale nie zwracałem na tą górną granice za bardzo uwagi do tej pory, teraz poobserwuje uważniej
fazi, dziękuje za linka
