Autor Wątek: Rozrusznik (F)  (Przeczytany 26240 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Hooltay

  • Gość
Odp: Rozrusznik (F)
« Odpowiedź #30 dnia: 13 Listopada 2009, 08:51:39 »
No wlasnie.
Juz chyba 3 raz musialem sie zmierzyc z cykajacymi przekaznikami a nie ruszajacym rozrusznikiem.
Znajac metode "mloteczka" popukalem rozrusznik i w koncu zalapal.
Co lepsze? Wymiana na Kryspinowy czy naprawa?
Zaznacze ze mam gdzie naprawic i wiem ze robia to dobrze.
Koszty zblizone: 200-300 zl w obu opcjach.

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozrusznik (F)
« Odpowiedź #31 dnia: 13 Listopada 2009, 10:34:04 »
U mnie padl rozrusznik , tzn padal przez 40 kkm az w koncu kupilem na alledrogo za 200 pln z przesyłka , z cariny z '98 roku, przez kolejne 60 tysi smigal pieknie. Skoro fabryczny padl po 330 kkm, to chyba wole uzywany niz regeneracja

Jestr z pięć wątków o rozrusznikach, więc po co zakladałeś nowy??
« Ostatnia zmiana: 13 Listopada 2009, 10:37:14 wysłana przez eddie »
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

Hooltay

  • Gość
Odp: Rozrusznik (F)
« Odpowiedź #32 dnia: 13 Listopada 2009, 10:51:26 »
A jak z wymiana? samemu mozna zmienic, poswiecajac tylko troche pracy? czy sa jakies "myki" podczas wymiany?
Kryspin ma za stoofke :D tylko trzeba wymieniac spod spodu :( a ja teraz nie mam dostepu do podnosnika - eh.
« Ostatnia zmiana: 13 Listopada 2009, 11:13:53 wysłana przez Hooltay »

Offline eddie

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 8940
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozrusznik (F)
« Odpowiedź #33 dnia: 13 Listopada 2009, 11:20:28 »
Ja sie nie brudze sam, wiec nie wiem jak z wymiana, Ty jestes oszczedny wiec albo poczekasz na dostep do kanału, i ktoregos dnia nie ruszysz do pracy, albo pojedziesz do mechanika i dasz mu uczciwie zarobic zanim calkiem padnie rozrusznik.
      "Ty się nie wpier****j, bo nie wiesz gdzie barykada jest"

Hooltay

  • Gość
Odp: Rozrusznik (F)
« Odpowiedź #34 dnia: 13 Listopada 2009, 11:33:00 »
Eddie eh te twoje madrosci :D to nie oszczednosc, tylko lubie babrac sie w Carince, a oszczednosc to tylko efekt uboczny. Czy nie lepiej miec wiecej na paliwo? :D

znalazlem fajna diagnoze:

Opisy awarii:

OBJAW 1. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce - ,nie świecą kontrolki ,rozrusznik nie działa, nie działaja światła awaryjne, brak oświetlenia pozycyjnego.

DIAGNOZA:
Klemy na akumulatorze nie mają dobrego styku - zdjąć klemy, wyczyścić, niczym nie smarować, założyć dobrze dokręcić.
Urwany przewód masowy - sprawdzić gruby przewód idący od minusowego klemu akumulatora (-) do karoserii lub silnika. Mocowanie musi być sztywne. W razie przerwania połączyć je .
Wyładowany akumulator do zera - pozostawiono włączone światła pozycyjne, radio, oświetlenie wnętrza kabiny,oświetlenie bagażnika. Naładować akumulator ,zapalić silnik na startkable z innego pojazdu lub na zaciąg.

OBJAW 2. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce - świecą kontrolki na tablicy rozdzielczej ,są światła awaryjne , pozostałe urządzenia elektryczne działają - rozrusznik nie kręci.

DIAGNOZA:
Przy próbie rozruchu kontrolki lekko przygasają - zużyte lub zawieszone szczotki w rozruszniku, upalony wirnik. postukać w tył rozrusznika ,jeżeli nie pomoże, zapalić auto na zaciąg i udać się do warsztatu( wymiana szczotek ,wirnika ).
Przy próbie rozruchu kontrolki nie przygasają - spadł przewód sterujący z elektromagnesu rozrusznika, kostka elektryczna stacyjki wypalona(wymiana),zdjąć przewód sterujący z rozrusznika, założyć inny przewód elektryczny na sterowanie(cienki przewód), włączyć zapłon, dotknąć przewodem do plusa akumulatora (+) gdy silnik zapali zdjąć przewód z plusa akumulatora.
Przy próbie rozruchu rozrusznik klika ale nie kręci silnikiem - lużny przewód prądowy rozrusznika(gruby) ,uszkodzony elektromagnes rozrusznika, zapalić auto na zaciąg i udać się do warsztatu( wymiana elektromagnesu).
Przy próbie rozruchu rozrusznik pracuje z gwizdem ale nie kręci silnikiem - uszkodzone sprzęgiełko rozrusznika(bendix) .wymiana bendixa.
Wprzypadku gdy auto ma zainstalowany autoalarm - uszkodzony alarm odetnie zasilanie zapłonu i sterowanie rozruszkika, jeżeli jest ukryty wyłącznik alarmu (droższe wersje mają) należy go wyłączyć i spróbować jeszcze raz, sprawdzić czy bateria w pilocie jest sprawna (świeci się dioda gdy bateria jest dobra).Niezbędna jest wymiana centralki autoalarmu.

OBJAW 3. Silnik zapala ale po paru sekundach gaśnie - paliwo jest w zbiorniku ,autoalarm wyłączony , palą się kontrolki ładowania i smarowania oleju.

DIAGNOZA:
Silnik z wtryskiem paliwa -pompa paliwa nie działa , sprawdzić bezpiecznik z napisem (fuel pump) , literą (F) , Kastrofpumpe. Sprawdzić czy nie ma nieszczelności (plama paliwa pod autem ). Przewody wysokiego naoięcia

musze podac oczywiscie zrodlo: http://elben.webpark.pl/opisy.htm :D
« Ostatnia zmiana: 13 Listopada 2009, 13:30:23 wysłana przez eddie »

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: Rozrusznik (F)
« Odpowiedź #35 dnia: 13 Listopada 2009, 21:04:51 »
Opisy awarii:

OBJAW 2. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce - świecą kontrolki na tablicy rozdzielczej ,są światła awaryjne , pozostałe urządzenia elektryczne działają - rozrusznik nie kręci.

DIAGNOZA:
Przy próbie rozruchu kontrolki lekko przygasają - zużyte lub zawieszone szczotki w rozruszniku, upalony wirnik. postukać w tył rozrusznika ,jeżeli nie pomoże, zapalić auto na zaciąg i udać się do warsztatu( wymiana szczotek ,wirnika ).
Przy próbie rozruchu kontrolki nie przygasają - spadł przewód sterujący z elektromagnesu rozrusznika, kostka elektryczna stacyjki wypalona(wymiana),zdjąć przewód sterujący z rozrusznika, założyć inny przewód elektryczny na sterowanie(cienki przewód), włączyć zapłon, dotknąć przewodem do plusa akumulatora (+) gdy silnik zapali zdjąć przewód z plusa akumulatora.
Przy próbie rozruchu rozrusznik klika ale nie kręci silnikiem - lużny przewód prądowy rozrusznika(gruby) ,uszkodzony elektromagnes rozrusznika, zapalić auto na zaciąg i udać się do warsztatu( wymiana elektromagnesu).
Przy próbie rozruchu rozrusznik pracuje z gwizdem ale nie kręci silnikiem - uszkodzone sprzęgiełko rozrusznika(bendix) .wymiana bendixa.
Wprzypadku gdy auto ma zainstalowany autoalarm - uszkodzony alarm odetnie zasilanie zapłonu i sterowanie rozruszkika, jeżeli jest ukryty wyłącznik alarmu (droższe wersje mają) należy go wyłączyć i spróbować jeszcze raz, sprawdzić czy bateria w pilocie jest sprawna (świeci się dioda gdy bateria jest dobra).Niezbędna jest wymiana centralki autoalarmu.
Brakuje jednej diagnozy. W mojej poprzednie Carinie II były wyrobione w jednym miejscu zęby na kole wieńcowym. Wystarczyło przepchnąć auto jakieś 50 cm i już zasprzęglało z bendix'em. W końcu jednakże wymieniałem całe koło wieńcowe.

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Rozrusznik (F)
« Odpowiedź #36 dnia: 13 Listopada 2009, 21:22:25 »
heh, za duzo nie wniose, opisze tylko padanie immo z clifforda
dzialy sie cuda, laczyl kiedy chcial a jak nie to nie;] kilka razy zmuszony bylem palic na popych... odpala;]
okazalo sie ze jakis kabel idacy do immo jest przelamany, w rezultacie gdy doszedlem do sedna gdzie co i jak dlaczego
gdy nie chciala odpalic: wyjmowalem popielniczke (juz nawet ten koleczek mialem wyjety) bralem dlonia za wiazke przewodow i je "lamalem" 
pomagalo bardzo doraznie, teraz mam ten shit odlaczony i Cari zapala bez najmniejszego problemu


a co do wyjecia rozrusznika
tylko od spodu :cry: z gory nie dojdziesz, za  malo miejsca pod kolektorem
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.

Hooltay

  • Gość
Odp: Rozrusznik (F)
« Odpowiedź #37 dnia: 16 Listopada 2009, 14:02:58 »
Narazie musze wykluczyc defekty elektryki, slaby aku, przewody, zuzycie pradu podczas startu. etc. etc. aby diagnoza byla 100%-towa.
Sniedziala mi klema, wyczyscilem, przesmarowalem - moze to bylo to, choc wg podanych przezemnie diagnoz - wskazuje jednak na rozrusznik.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl