He, musze zerknąć ile przy cofaniu będzie, mimo że mam kamere to głównie korzystam z lusterek. W kamere zerkam tylko po to, żeby sprawdzić, czy nie ma żadnych przeszkód. Jakoś nie umiem się pod nia "skalibrować" i patrząc wyłącznie w kamerę jadę jak pijany zając

Niedawno odkryłam, że nie potrzebuję dodawać ani grama gazu przy cofaniu, więc operuje tylko sprzęgłem. Czasem kompletnie bez gazu po puszczeniu sprzęgła rozkula się zbyt szybko, to jadę na półsprzęgle. Ale to działa tylko na płaskiej, równej nawierzchni. Wystarczy żwirowe podłoże lub niewielki krawężnik a trzeba mu gazować mocno, bo zdycha.
Bestyjo, a Ty patrzysz tylko w szybę przez ramię? Nie używasz lusterek?