Ostatnio ktoś nawet kupił kiepskie auto w programie Toyota pewne auto
Bo ludzie jak zobaczą magiczną karteczkę ' PEWNE AUTO ' to już im się totalnie wyłącza czujność. Ja rozumiem, że w tym programie powinny być tylko auta wzorowe ale w czasach gdzie i nowe potrafią być już na wstępie z wadami należy sprawdzać i takie. Kolega od Priusa wysłał żonę, która za auto zapłaciła i je odebrała - nie obejrzała dokładnie, nie obmierzyła nawet czujnikiem lakieru (co już dawało podstawę do obniżenia ceny/nie kupienia auta z uwagi na brak informacji o ingerencjach lakierniczych w opisie). inna rzecz, że nie dojrzeć źle spasowanego zderzaka itp to już na prawdę..