tu jest niestety inaczej - sprawa roztrzyga sie o płytki zaworowe i właśnie dlatego w gre wchodzi ASO. Rozpoznawajac ten temat wyszło na jaw że w jednym punkcie szlifują, w innym dobierają z szeregu - pewnie w kazdym szlifują tylko jedni siędo tego przyznaja a inni nie.
IMO płytka powinna byc twarda powierzchniowo, a coś takiego uzyskuje sie przez azotowanie jarzeniowe - azot, wodór i prąd rzedu 1000A + komora próżniowa i na skutek takiego procesu płytka dostaje twardą warstwę(mierzoną w skali Vikersa HV) rzędu kilku mikronów. Oczywiście rdzeń samej płytki (mierzony w skali Rockwela HRC) też powinien być twardy. Ale ważniejsza jest ta warstwa zewnętrzna - ona bowiem chroni między innymi przed "ścieraniem". I teraz jak ja słysze że płytki są szlifowane i po 3 do 4 godzinach dostajesz auto - to wychodzi mi na to że to erzac a nie robota. Przeciętnie proces azotowanie trwa od 3 - w przypadku starzenia do kilkunastu lub też kilkudziesięciu godzin - oczywiście to zależy międzyinnymi od masy (więc dla płytek powinien być on krutki), ale jasną sprawą staje sie to że taka szlifowana płytka ma twardość rzędu twardości rdzenia (45HRC) albo i to nie - bo dochodzi temperatura przy szlifowaniu.
Taksamo jest z uszczelką - jedni na dzieńdobry ja wliczaja do kosztów inni w innym ASO wogule to pomijają, twerdząc że nie ma potrzeby jej wymieniać - moze i nie ma ale jak to mozna stwierdzić przez telefon :lol:
Pewne jest jedno że z 16 płytek wymienione zostanie tylko pare z nich inne zmienią swoje dotychczasowe miejsce na inne (zostana przełożone).
Czy tego problemu nie rozwiązała by hydraulika układu - oczywiście doszły by inne, ale nie gmerano by nam w płytkach zaworowych :-DD