Jeśli możesz oponę przezimować na feldze widzącej w powietrzu, to możesz spokojnie brać (dobrym pomysłem są stojaki na koła). Musisz im tylko zapewnić suche miejsce ze stałą temperaturą nieco niższą niż pokojowa. Oraz zabezpieczyć całość przed brudem.
Jeśli opona miałaby leżeć niezałożona na felgę, to już sprawa się komplikuje. Musiałbyś je regularnie przekładać, trzymać w suchym pomieszczeniu z temperaturą niższą niż pokojowa, z dala od źródeł ciepła itd. Użyj googli by znaleźć artykuły na temat sposobu przechowywania opon.
Z drugiej strony ile zaoszczędzisz? 40 pln na oponie? Moim zdaniem lepiej się nie bawić i odłożyć sobie kasę przez zimę. Zaraz przed sezonem można kupić tanio oponę z wyprzedaży z zeszłego roku, lub coś już z produkcji 2009 (co bym też polecał) i spać spokojnie (bo nie musisz się martwić, czy opona była dobrze przechowywana itd.).
W mojej opinii nie chodzi o to, by dostać w zimie tanio oponę, ale o to, by znaleźć sklep gdzie tanio kupisz jak najnowszą gumę. I druga opcja jest wygodniejsza i często równie tania bądź nawet tańsza (jeśli trochę się czasu poświęci na poszukiwanie opon... choćby w googlach).