No to masz problem.
Przerabiałem coś takiego w Corolli E15. Myszy zagnieździły się w podsufitce (odchody, plamy), poprzegryzały niektóre przewody, pod dywanik przy konsoli środkowej
wnosiły granulki z kuwety od kota. Właziły chyba odpowietrznikami pod tylnym zderzakiem. Auto zostało rozebrane do gołej blachy, wymyte, wyprane, podsufitka została wymieniona na fabrycznie nową. Pomogło na jakiś czas, myszy wróciły. Co ciekawe samochodu stojącego obok na jednym podwórku myszy nie ruszały.
Corolla była służbowa, firma zmieniła użytkowniczce auto na inną markę i się uspokoiło.