Autor Wątek: Niepełne podświetlenie w Corolli E11  (Przeczytany 14429 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

bartholus

  • Gość
Niepełne podświetlenie w Corolli E11
« dnia: 03 Kwietnia 2005, 22:14:43 »
W kupionej przezemnie Corolli okazało sięże nie ma pełnego podświetlenia zegarów,
jest tylko oborotomierza. Licznik nie był na bank cofany, mam różne papiery m.in z ubezpieczenia, bo był robiony błotnik prawy i przebieg wygląda na prawdziwy.
Jakieś sugestie co mogło sięzepsuć ? Liczniki wyglądają na nieodkręcane. (te śróbki na licznikami - chociaz nie wiem jak wyglądają oryginalnie) Może kable jakieś ?
pozdr

Toyota Corolla'97 Hatchback
Made in Japan
« Ostatnia zmiana: 28 Kwietnia 2008, 14:56:23 wysłana przez Janmor »

CarinaGTI

  • Gość
Niepe³ne pod¶wietlenie w Corolli E11
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Kwietnia 2005, 22:37:06 »
bezpiecznik, jeśli stało sięto nagle i o ile zauważyłeś, że stało sięto nagle
jeśli nie bezpiecznik to zegarki na wierzch i wymiana żaróweczek

bartholus

  • Gość
Niepe³ne pod¶wietlenie w Corolli E11
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Kwietnia 2005, 22:42:43 »
Jutro sprawdze bezpieczniki, duzo jest roboty z zegarami ??

CarinaGTI

  • Gość
Niepe³ne pod¶wietlenie w Corolli E11
« Odpowiedź #3 dnia: 03 Kwietnia 2005, 22:45:48 »
Cytat: bartholus
Jutro sprawdze bezpieczniki, duzo jest roboty z zegarami ??

w carince wyciągnięcie zajmuje około 10min, odkręcasz śrubki, kierownica na maxa w dół i zegarki wyjdą, śmiało można samemu zrobić

Offline ZAJAX

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 82
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.corollaclub.org
Niepe³ne pod¶wietlenie w Corolli E11
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Kwietnia 2005, 09:46:23 »
Na 98% padły Ci żarówki podświetlania. To standard.
Wymiana jest bardzo prosta i najlepiej odrazu wymienić wszystkie.
Kup sobie 4 szt żaróweczek (takie wciskane jak do świateł postojowych tylko, że 3W a nie 5W)

Potem:
1. podnosisz maskę,
2. odpinasz linkęod prędkościomierza
3. odkręcasz zegary
4. wyciągasz zegary
5. wyjmujesz żarówki (są powkładane w takie czarne odkręcane o pół obrotu podstawki)
6. BARDZO delikatnie zdejmujesz ze starych żarówek zielone "kondoniki", które musisz założyć na nowe żarówki jeśli chcesz żeby kolor podświetlania pozostał ten sam. Jak zepsujesz te kondoniki to można kupić podobne w Norauto (tylko nie wiem jak jest z trwałością i jakością tych z Norauto, więc najlepiej nie zniszczyć oryginalnych)
7. zakładasz kondoniki na nowe żaróweczki
8. wkładasz żaróweczki w zegary
9. sprawdzasz czy wszystko ładnie świeci
10. jeśli tak to przykręcasz zegary
11. wpinasz linkęprędkościomierza
12. i idziesz na piwko bo wszystko już zrobione.

Szczegółowy opis ze zdjęciami powinien też być gzieś na www.corollaclub.org

Pozdrawiam,

bartholus

  • Gość
Niepe³ne pod¶wietlenie w Corolli E11
« Odpowiedź #5 dnia: 04 Kwietnia 2005, 13:52:15 »
Zrobione  ... czas 15 min, największy problem - znaleść i odpiąć linkęprędkościomierza ....
 :-DD
PS. Toyote mam od 2 dni ...

Offline Lookita

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 104
Ach te lampeczki
« Odpowiedź #6 dnia: 04 Kwietnia 2005, 20:51:29 »
Ja mam podobny i chyba patognomoniczny dla Corollek problem z tym ze..znika on gdy uderze piastka po przelacznikach podsiwetlanych nimi.Zaczelo sie od podswietlenia pokretel od grzania i nawiewu a ostatnio zima padal obrotomierz juz.Metoda ta sam.Walnalem lapka w to i tamto gdy nie swiecilo i dziala.:-)))Cholernie mnie to irytuje.Moze takiego sposobu traktowania czegokolwiek nie stosowalem ani w Poldeczku ani w Lanosie.Notabene...bardzo mi przyjaznych samochodach za mlodu...Ale w T?!!!:-)))

slawomirm

  • Gość
Niepe³ne pod¶wietlenie w Corolli E11
« Odpowiedź #7 dnia: 05 Kwietnia 2005, 09:45:00 »
lookita,juz niedlugo bedziesz musial wymienic zaroweczki,kup biale i naloz na nie nie kapturki - tez sa do kupienia,mielm to samo i przez jakis czas "dotykanie" dzialalo,a pozniej trzeba juz bylo tylko wymienic.wiec jak zaczynaja sie dotyki,to lepeij od razu zmienic zarowki.

pozder


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl