Wyjechałem dziś złotą do kościoła, kontrolka się świeciła Check engine, wracałam z kościoła do auta, zapalam a tu kontrolki nie ma.Jakieś cuda. Pojechałem na dwu pasie, przegonić ją. Grzałem przez 20 km, 150-160km/h.
Moc wszystko jest, kontrolka się nie zapala.
Przypuszczam, że podczas ulewnego deszczu i na koleinach na dwu pasie, jak mi kolesie zaczęli chlapać po aucie to coś zalało, jakiś czujnik i jakaś wilgoć się dostała.
Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie dalej, na razie problem ustał.