zważywszy na to, że cari gti nie byly w PL sprzedawane, mogły być tylko sprowadzone.
ten, kto sprowadzał najczęściej pewnie wiedział co sprowadza

a żaden dziadek przecież nie kupuje m5, po to żeby szybko dojechać do kościoła :D
podobna rozmowa niedawno miala miejsce, jak ktoś chciał swapa 3sge do celiki Vgen, i stwierdził ze wszystkie 3sge jakie oglądał są mniej więcej w równym stopniu zajechane.. czy to z celiki, mr2 czy cariny.
wydaje mi sie, że podwójny wydech, znaczek gti i te ponad-stopiećdziesiąt-koni każdego pogania zeby depnąć i trochę przegonić to auto;)
szanse na znalezienie gti w świeżym stanie są bardzo nikłe, wziąwszy pod uwagę ze i tak gti carin jest po prostu mało.
cheers:)