Witam drodzy pasjonaci Toyot

dwa dni temu pojawił mi się problem, mianowicie po zatankowaniu tego samego paliwa co zawsze (shel) zauważyłem że podczas przyśpieszania moje auto tak jakby się dławiło (trochę przyśpieszy, utraci mocy, znowu i tak między 2000 a 3000 obrotów) o ile sytuacja na niskich biegach 1,2 nie istnieje o tyle na biegach 3,4 i 5 już jest to bardzo odczuwalne. Początkowo myślałem że jest to wina temperatury, jednak w dniu wczorajszym gdy przyśpieszałem (robię to już trochę delikatniej) w pewnym momencie poczułem ostre szarpnięcie i odpaliła się kontrolka check engine po odpaleniu tejże kontrolki auto zaczęło pracować prawidłowo ale kontrolka nie znika.
Auto w listopadzie było na przeglądzie wymienione zostały wszystkie świece, filtry, oleje itp akumulator jest w dobrym stanie.
Kochani proszę o pomoc i wskazówki co może dolegać mojej słodkiej grafitowej piękności...
pozdrawiam