Co jeśli na wyposażeniu pojazdu (corolla e11) mam pełnowymiarowe koło, które zakładam jako zapasówka a na miejsce zapasówki daje to uszkodzone/przebite? Przecież nie mam jak tego udowodnić, że użyłem zapasówki. Milicjanty są zawzięte (czyt. nieludzkie).
Jak milicjant organoleptycznie sprawdzi, że to uszkodzone koło, które dałem do bagażnika na miejsce zapasówki jest kołem uszkodzonym a nie zapasowym skoro jest tych samych rozmiarów co reszta?
Nie w każdym pojeździe mamy koło zapasowe które wyróżniałoby się od pozostałych bądź posiadało stosowne oznaczenia.