Witam wszystkich na forum. Otóż posiadam swoja Ts'kę od 3 lat, zawsze bardzo o nią dbałem, wszystko na czas itd. aż ostatnio pojawił się problem. Do tej pory miałem tak, że dopóki silnik się nie rozgrzał, czytaj nie zgasła niebieska kontrolka to silnik był zamulony i zdecydowanie brakowało momentu. Jak tylko kontrolka gasła, było ok. Uważałem ten stan za normalny, bo niby chodził na ssaniu. Z czasem ten problem się nasilał, ale zawsze jak się nagrzał to było ok. Ostanio dzieje sie tak, że od ok 2,5 - 3 tys. obrotów samochód nie ma chęci do jazdy. Wkręca się jakoś na te obroty, ale jest to wymuszone i brakuje dynamiki. Przepływomierz wyczyściłem- silnik pracuje równiej ale problem z mocą pozostał. Po analizie w internecie, odłączyłem na chwilę czujnik od vvti i samochód jeździł bez żadnych zmian. Spalanie wynosi ok 10l po mieście w korkach. Co do check engine to stwierdziłem, że ta kontrolka w ogóle nie działa. Nie zapala się przy zapłonie, ani przy odłączeniu przepływomierza. Bezpieczniki sprawdziłem-wszystkie ok.
Czy ktoś kiedykolwiek miał taki problem i może zasugerować co mogę wykonać sam, zanim wybiorę się do mechanika ?
Czy wyjęcie tego czujnika vvti i przeczyszczenie może dać jakiś pozytywny skutek?