Witam wszystkich na forum.
Opowiem wam moją historię zakupu priusa

Mając Yariskę z 99 w rodzinie 2+2 powoli zaczęło nam się robić ciasno (wcale nie narzekając na bagażnik w którym mieścił się na spokojnie podwójny wózek). Z yariską, przez kilka lat, żadnych problemów nie było mimo wieku, więc kolejna Toyota była pewna. Rozpocząłem swoje poszukiwania i pierwszym trafem był avensis III. Niestety w benzynie było ich tyle co kot napłakał, a w diesla nie chciałem się wpakować, bo głównie jeżdżę po mieście. Następna myśl, to auris ts w hybrydzie. Wybór był większy ale co ciekawsze ogłoszenia znikały zanim się na dobre pojawiły. Po jakimś czasie natrafiłem na ogłoszenia priusa III. Pojechałem, zobaczyłem i zauroczyłem się. Skupiony na PIII szukam na nowo ciekawych ofert, ale po kilku miesiącach żona już traci do mnie cierpliwość, że znowu szukam czegoś innego. W końcu udało się trafić piękny egzemplarz- 2015r, 140 000km, książka serwisowa do końca, żadnych większych przygód(jedna malutka szpachla za lewymi tylnymi drzwiami) przegląd w aso tylko potwierdził, że trzeba brać. Tak oto stałem się właścicielem Priusa+. Wyszło trochę przypadkiem, ale warto było. Dużo wygodniejszy, niż wszystkie inne samochody do których się przymierzałem, a cena wyszła mniejsza niż za aurisa ts w hybrydzie z podobnego roku.