Witam
Jechałem na wakacje, byłem spóźniony, zamyślony świeciła się rezerwa z 40km. Wlałem 95 odpaliłem i pojechałem dalej. Po 5-10km zaczęło się szarpanie jak gdyby wąż od powietrza strzelił chwilę później chmura dymu i postanowiłem się zatrzymać. Samochód w efekcie zgasł. Oddałem samochód do mechanika na lawecie ale nie mam pojęcia na co się przygotować. Ludzie mówią o silniku, drudzy o warunkach, rolkach ze może nawet auto się może nie nadawać do użytku zaś inni że nic się nie stanie większego i na początku samochód będzie się dziwnie tylko zachowywać po naprawie. Toyota auris 09" 2.0 d4d