Zdecydowanie nie ma co się kopać, zwłaszcza że tak jest chyba w większości nowych modeli Toyoty i nie jest to żadna awaria sensora, tylko najwyraźniej tak ma być.
Co do zasięgu to najważniejszy jest zasięg w trasie, bo jeżdżąc na co dzień po mieście, do pracy itp. i tak tankujesz co kilka/kilkanaście dni i nie jest to żaden problem. Za to jadąc w daleką trasę nie chcesz się zatrzymywać co chwila na stacjach i dopiero tu realny zasięg auta zaczyna mieć znaczenie.
W trasie nowa RAV4 2.0 pali ok. 8-9 litrów, więc przy pojemności zbiornika, która nadaje się do wykorzystania ( według Toyoty 45 + 9 = 54l ) realny zasięg auta to ok. 600 km.
Dla mnie do zaakceptowania przy benzynowym silniku, choć tęsknię za czasami kiedy w większych autach Toyota montowała 70l zbiorniki.
Tak na marginesie to hybrydowa Rav4 w trasie, przy większych prędkościach, nie będzie wcale miała większego zasięgu niż 2.0 benzyna. Tam bak jest jeszcze mniejszy (wyjściowo 56l, choć nie wiadomo ile z tego nadaje się do wykorzystania), a spalanie na autostradzie jest takie samo. Jak ktoś chce mieć zasięg na trasie zbliżony do 1000 km to pozostaje tylko diesel.