Śmiej się śmiej robikon. Od właśnie takich Don Kichotów zaczyna się rewolucja.
No to pojechałeś sam po sobie.

Porównanie "don Quijote de la Mancha", uznającego za prawdziwe wydarzenia
fikcyjne przedstawione w książkach, oraz za prawdziwych i godnych naśladowania
fikcyjnych bohaterów książek, w kontekście "wirtualnych' (delikatnie określając) uszkodzeń jakie być może kiedyś tam powstaną w samochodzie, w wyniku "działania" (lub jego braku) producenta tychże samochodów, jest WIELCE MÓWIĄCE. Kłania się Zygmunt Freud.
Ps. Oświeć tych którzy być może będą czytać ten wątek: Jakaż to "
rewolucja" zaczęła się od "
takich Don Kichotów"?