Dzień dobry, dawno tu nie byłem

Niestety, mój aurisek, kupiony używany zaczął szwankować. Do auta dołączony był chip, bardzo fajna sprawa, wzrosła dynamika, a tym samym przyjemność z jazdy.
Tak było do momentu, gdy tuż po przeglądzie w ASO Toyota Słupsk zapalił się komunikat, nie pamiętam treści. W każdym razie dostrzegłem, że poziom oleju wzrósł o ponad centymetr ponad poziom. W ASO stwierdzono, że konieczna jest ponowna wymiana oleju ( dwa tygodnie wcześniej wymienianego!), bo w innym przypadku zatrę silnik. Do oleju silnikowego trafiał olej napędowy, stąd ten poziom.
W ASO Słupsk stwierdzono, że winny temu stanu rzeczy jest chip i go po prostu odłączono. Straciłem 15 koni mech. i przyjemność z jazdy. Do czego jednak zmierzam. Czy można mieć chip i sprawny samochód jednocześnie?