Przymierzam się do wymiany letnich opon na zimówki, które zamierzam kupić w salonie Toyoty (470 zł/szt., Nokian - na marginesie: czy to dobry "interes"?). Pracownik serwisu Toyoty w rozmowie tel. raczej zniechęcał mnie do kupowania kół, ponoć są jakieś problemy z wprowadzeniem do komputera ośmiu czujników. Zatem niech będą tylko opony, ale z drugiej strony podobno przy wymianie opon łatwo uszkodzić czujniki (ok. 200 zł/szt.). Gdyby zdarzył się taki przypadek, to czy serwis bierze za to odpowiedzialność i wymienia czujnik(i) na nowy(e)? Czy ktoś z forumowiczów ma jakieś doświadczenie w tym temacie?