W camry mam jeszcze dwie usterki do usunięcia mianowicie kończą mi się klocki z tyłu oraz mam do wymiany osłony amorków na tyle.
Teraz nasuwa mi się kilka pytań;
Z racji tego ze gdy chciałem rozruszać zastane klocki w przednim lewym kole, ukręciła się jedna śruba mocująca zacisk do jarzma w prowadnicy zacisku i żadna mocą nie dało się jej wykręcić, nie pomogło lanie wd 40, grzanie prowadnicy na kuchence gazowej, uleciał nawet imbus 6mm ze Stanleya. Mam teraz obawy co ruszania zacisków tylnych, obawiam się że i tu śruba może ulecieć, lanie środkami penetrującymi w tym miejscu jest raczej mało skuteczne z racji kiepskiego dostępu- prowadnica idealnie dolega do jarzma, ogrzanie raczej też odpada, nie mam palnika by ogrzać jarzmo. Wpadłem na pomysł by odkręcić całe jarzmo z zaciskiem i szczeliną na tarczę hamulcową wsadzić klocki ale nowy klocek raczej nie wejdzie tą szczeliną i cały plan może nie wypalić.
Macie Koledzy jakieś inne ciekawe patenty na odkręcenie zacisku poza ostukiwaniem łba śruby i grzaniem jarzma?
Ma ktoś może na zbyciu prowadnice zacisku na przód?
Dopasowywał ktoś kiedyś osłony na tył od innego auta?
Czy po wykręceniu amortyzatorów na tyle muszę ustawiać geometrie na tyle? mi się wydaje ze nie z racji tego ze kąty są chyba nieregulowane w tych samochodach?