Witam serdecznie wszystkich forumowiczów
Jesteście już chyba moją ostatnią deską ratunku ... od pół roku siedzę na forach i czytam wątki odnośnie różnych problemów mogących mieć wpływ na wysokie spalanie ... oddaje auto do mechaników ... wykonuje naprawy które nic nie zmieniają ... nikt nie jest w stanie sobie z nim do końca poradzić ...

Borykam się w mojej avce (T22 4AFE) z problemem bardzo wysokiego spalania ... w zasadzie to rozkładam już ręce i nie mam pomysłu co zrobić ... tracę mnóstwo pieniędzy na naprawy, części oraz paliwo - a efektów - wciąż żadnych.
Opis problemu : Spalanie w mieście rzędu 17l/100km ... Spalanie mierze metodą "od rezerwy do pełna (+/- 56 L) - i do rezerwy" .
Cały bak wystarcza na 375km 
Dodam, że auto nigdy nie gaśnie, termostat chodzi prawidłowo, trzyma mega stabilnie obroty (ssanie 1200 / normalny 900).
Do czego oprócz spalania moge się przyczepić to :
1) olej (10W-40) - około 1L na 1000km ale ponoć ten "typ" tak ma.
2) auto po szybkim puszczeniu pedału gazu na wyższych obrotach (>3500) nierównomiernie zaczyna hamować silnikiem (gwałtownie/spokojnie/gwałtownie/spokojnie itd...)
3) Jest lekko mułowaty
*, nie czuje jakoś tych 110KM, na ssaniu jeszcze jest w miare ok, ale później ruszanie ze świateł to dramat ... być może to przez brak katalizatora (ale żeby aż tak ?)
4) niesprawna chłodniczka oleju (fakt - faktem, nigdy nie słyszałem wentylatorów od chłodnicy, ale również i wskazówka termostatu nigdy nie była wyżej niż na połowie)
5) Zostawianie za sobą obłoków białego dymu (z naciskiem na to, że zjawisko jest bardziej "spektakularne" zimą)
Co zostało już zrobione :
1) Przewody zaplonowe,
2) gniazdo,
3) paluch,
4) swiece
5) Filtr paliwa,
6) Filtr powietrza,
7) Cylinderek, klocki i przewody miekkie hamulcowe tylne
8) Opony nowe letnie (sprawdzam czesto cisnienie),
Autko obecnie jest u innego mechanika
Co zostało ustalone teraz :
1) Prawidłowa kompresja silnika (minimalnie niższa od nominalnej)
2) Prawidłowa praca sondy lambda (prawidłowe zakresy)
3) Zwichrowane przednie tarcze
4) Dziura w łączeniu układu wydechowego (śr. 2cm) która była źródłem smrodu spalin, i być może lewego powietrza
5) Prawdopodobnie spalone pierscienie olejowe, przez instalacje gazową
6) Prawidłowa regulacja zaworów
7) Możliwy problem z czujnikiem temperatury
8) Na komputerze w historii był tylko jeden błąd - zbyt uboga mieszanka paliwa
9) Przepustnica itd. - czysto
Co zostało zrobione teraz :
1) Wymiana przednich tarcz + klocków
2) Zaspawanie dziury na łączeniu w układzie wydechowym
3) Wymiana czujnika temperatury
Mechanik niestety nie pocieszył z jedną rzeczą - silnik pomimo w miare wysokiej kompresji może być w złej kondycji, "poci" sie dosyć mocno od dołu. Nie udało się zweryfikować przepływki MAF, ponieważ chyba w tym modelu jej nie ma.
Zobaczymy jak będzie sprawować się teraz, jutro odbieram samochód, zatankuje do pełna i zdam raport spalania .
Szkodnik którego obstawiam w następnej kolejności to instalacja LPG - Landi Renzo IGS. Jeżdżę tylko na benzynie z dwóch powodów :
1) ze względu na to, że na gazie, po jakiś 10 minutach jazdy, delikatne puszczenie sprzęgła powoduje, że samochód gaśnie
2) na gazie żłopie wtedy i gaz i paliwo - pełna butla gazu + 15l paliwa wystarczy na 250km (więc paradoksalnie taniej wychodzi mi jazda na PB95).
Czy pomimo tego, że przełącznik mam ustawiony na benzyne, jest opcja, że to sterownik od instalacji chrzani coś z podawaną mieszanką paliwa i to też może być pośrednia przyczyna wysokiego spalania ?
----------------------------------------------------------------------------------------------
*Możecie mi wierzyć lub nie - w dni gdy jest spora wilgoć w powietrzu (np po bardzooo mocnej burzy) - auto jeździ nie do poznania, na dwójce lekkie dodanie gazu wgniata w fotel

... być może będzie to dla kogoś jakaś wskazówka ...