Na benzynie jeżdżę w miarę często. Jak wiem, że mam do przejechania krótki odcinek to włączam na benzynę bo bez sensu żeby na 1-5 km włączał się gaz... Na trasie to raczej na gazie non stop. Wiem, że poprzedni właściciel dobrze obchodził się z gazem bo często jeździł na benzynie. Teraz chyba zrobię tak, że tydzień pojeżdżę na benzynie tak 50 km miasto i 200 trasa.
Dziś zgasł check engine... Tak jak sam z siebie się zapalił tak zgasł. Po rozmowie telefonicznej z poprzednim właścicielem dowiedziałem się, że kiedyś też zapalił się check engine ale normalna jazda i kilkanaście odpaleń i zgasł. Podobnie było w tym przypadku. Jestem umówiony do energy gaz polska w poniedziałek to zobaczymy co powiedzą. Powiem im, żeby nie ustawiali tak ubogiej mieszanki... Po prostu wychodzę z założenia, że przecież gazownik jak spojrzy na auto to powinien wiedzieć na ile może sobie pozwolić... Znać części mechaniczne i technikę działania danego silnika.
Może macie jakiegoś dobrego gazownika na terenie zachodniej Warszawy? Poprzedni właściciel serwisował w jakimś zakładzie na ul. Hery na Bemowie.