Autor Wątek: amorki  (Przeczytany 7024 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

grzybek-r

  • Gość
amorki
« Odpowiedź #15 dnia: 22 Kwietnia 2005, 22:56:52 »
Cytuj (zaznaczone)
Serwis jest dobry, bo wymieniać oba amortyzatory w samochodzie który ma 2500 tyś. przebiegu to byłaby lekka bzdura !!


skoro tak podchodzisz do sprawy to moze ten amorek jeden wogole nie padl? wiec po co wymieniac.

NIE MA MOCNYCH !!! amorki wymienia sie parami i nie dajcie sie nabierac

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
amorki
« Odpowiedź #16 dnia: 01 Czerwca 2005, 21:58:44 »
U teściowej na przeglądzie po 30000 w Yarisie zauważyli wyciek z amortyzatora.Pojechała za jakiś czas na wymiane.Dopiero później pomyślałem żeby jej powiedzieć,żępowinni dwa wymienić.Zadzwoniła do serwisu,stwierdzili że Toyota zaleca wymianętylko wadliwego.W Toyota Motor Poland powiedzieli że wymienia sięjeden,jak chce wymienić drugi, to musi zapłacić.
Co zrobić w takim wypadku?

Smok

  • Gość
amorki
« Odpowiedź #17 dnia: 02 Czerwca 2005, 07:45:22 »
Cytat: Rolf
W Toyota Motor Poland powiedzieli że wymienia sięjeden,jak chce wymienić drugi, to musi zapłacić.

Było już o tym- wymienia sięTYLKO parami !!

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
amorki
« Odpowiedź #18 dnia: 02 Czerwca 2005, 07:47:32 »
Wiem,ale co im zrobić jak nie chcą wymienić drugiego?

Smok

  • Gość
amorki
« Odpowiedź #19 dnia: 02 Czerwca 2005, 08:05:41 »
odwoływać się, pisać pisma- do samej centrali w Warszawie!!

CarinaGTI

  • Gość
amorki
« Odpowiedź #20 dnia: 03 Czerwca 2005, 23:15:14 »
Cytat: Rolf
Wiem,ale co im zrobić jak nie chcą wymienić drugiego?

zawsze dobrym sposobem jest też powołanie sięna rzeczonzawcęPZMotuy zawsze ciarki im przejdą, było już apre rpzypadków i po naciskach kończyło sięhappy endem- czyli wymiana dwóch amorkó- paranoja że trzeba siędomagać tego ale żyjemy w RP


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl