Autor Wątek: Akumulator czy alternator, czy jeszcze co innego?  (Przeczytany 7346 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Akumulator czy alternator, czy jeszcze co innego?
« Odpowiedź #15 dnia: 30 Stycznia 2017, 11:30:59 »
Sprawdź masy i stan rozrusznika, bo na nim mogą też być ogromne straty.

Offline jotcekaes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 109
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Akumulator czy alternator, czy jeszcze co innego?
« Odpowiedź #16 dnia: 30 Stycznia 2017, 11:32:59 »
A w jaki sposób mam to sprawdzić? Masy - wyczyściłem punkt styku do obudowy auta i do minusa na akumulatorze. W sensie zjechałem bolec na akumulatorze i + i - żeby były czyściutkie. To samo klemy... Rozrusznik? Jak go sprawdzić? Muszę wymontować i rozbierać?

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Akumulator czy alternator, czy jeszcze co innego?
« Odpowiedź #17 dnia: 30 Stycznia 2017, 11:43:07 »
Najlepiej wymontować i sprawdzić na krótko pod akumulatorem.

Offline jotcekaes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 109
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Akumulator czy alternator, czy jeszcze co innego?
« Odpowiedź #18 dnia: 30 Stycznia 2017, 20:17:59 »
Kilka razy odpalałem i jeździłem. Od rana nie przytrafiło mi się to drugi raz. Dojechałem do pracy 25km, potem cały dzień stała Carina na słoncu, ale silnik był zimny (poza testem z napięciem na akumulatorze). Później przejechałem 25km z powrotem, zgasiłem - bez problemów odpalił po 30 minutach, przejechałem znowu 10km, zgasiłem, silnik przez godzinę na mrozie stygł i odpaliłem go bez problemu i przejechałem z powrotem 10km...
Zobaczymy jak jutro, po całej nocy. Dziś jak po nocy go odpaliłem to strasznie któryś pasek piszczał, może któryś się ślizga po prostu?

Offline jotcekaes

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 109
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Akumulator czy alternator, czy jeszcze co innego?
« Odpowiedź #19 dnia: 31 Stycznia 2017, 08:17:49 »
Nie mogę edytować ostatniego posta. Dziś auto odpaliło, może faktyczni dokręcenie na maxa klem od akumulatora nieco pomogło? Muszę jeszcze poobserwować.

Offline Mystik

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 353
Odp: Akumulator czy alternator, czy jeszcze co innego?
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Stycznia 2017, 08:28:57 »
Jak wyczyścisz ładnie klemy i zakonserwujesz, to dokręcanie "na maksa" nie jest potrzebne :)

Piszczenie paska po zimnej nocy to pierwsze objawy potrzeby jego wymiany.

Offline MiG25

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 118
Odp: Akumulator czy alternator, czy jeszcze co innego?
« Odpowiedź #21 dnia: 31 Stycznia 2017, 09:01:59 »
Pytanie jeszcze co to za klemy. U siebie miałem ołowiane , i co chwila ( co dwa miechy góra trzy)  trzeba było je dokręcać bo były luźno , po prostu same płynęły. Po kilku razach postanowiłem ,że je wymienię , kupiłem na Wolumenie takie: https://www.motointegrator.pl/produkty/198704-klema-plusowa-akumulatora-korea-daewoo-lanos-1997-
Tyle ,że po 9PLN szt. i od półtora roku na razie spokój. Wyglądają podobnie jak oryginalne 90982-05037 i 90982-06032 ,ale nie wiem ile w ASO kosztują.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl