Cześć,
Miałem ze swoją Cariną E 1.8 benzyna 1996r. ostatnio bardzo niefajną przygodę. Mianowicie podczas jazdy zgasła mi większość elektryki w aucie. Przestały działać następujące elementy:
- wszystkie zegary na desce rozdzielczej, z wyjątkiem wskazania poziomu paliwa. Nie wiem, czy zgasło też podświetlenie deski, bo był dzień
- kierunkowskazy
- światła długie
- elektryka od szyb oraz lusterek
- nawiew oraz ogrzewanie kabiny
- wycieraczki przód/tył
- spryskiwacze
- podgrzewanie tylnej szyby
Działały:
- światła awaryjne
- zegarek na panelu środkowym
- radio było zasilane, ale było wyłączone i nie sprawdzałem, czy dałoby się włączyć
- światła przód/tył
- światło stopu
- po otworzeniu drzwi zapaliło się światło podsufitowe
- silnik nie zgasł, dzięki Bogu, bo rzecz stała się w trasie
Jak się zatrzymałem na postoju, to bez gaszenia silnika wyszedłem z auta sprawdzić światła przód/tył/stop. Jak wsiadłem z powrotem do kabiny, zamknąłem drzwi, to wszystko wróciło do życia.
I teraz zachodzę w głowę co to mogło być.
Myślę, że nie bezpieczniki, bo za dużo rzeczy padło na raz oraz bez wymiany bezpiecznika samo nie "naprawiłoby się".
Wszystko to, co padło, oraz co zostało to tak, jakby zgasił silnik wyłączony kluczykiem. Tylko nie pasuje mi to, że sam silnik nie zgasł.
Do tego przejrzałem sobie książkę "Toyota Carina E - Sam Naprawiam" wydawnictwa WKŁ i są tam schematy elektryczne wszystkich układów elektrycznych. Zauważyłem, że wszystkie te układy, które mi się odłączyły, posiadają element "wyłącznik zapłonu". Wszystkie te, które zostały - nie mają tego elementu. Więc mam podejrzanego.
Tylko dalej mi nie gra to, że silnik nie zgasł, a na moje zrozumienie to jakby padł wyłącznik zapłonu, to silnik powinien zgasnąć razem z całą resztą tego, co się odłączyło.
Chyba, że źle rozumiem.
Ma ktoś jakiś pomysł/podpowiedź, co mogło być przyczyną takiego zachowania? Oraz co należałoby wymienić/naprawić?
Z góry dziękuję i pozdrawiam.