Wrzucam tutaj bo mam wrażenie, że do tematycznego nikt nie zagląda;)
Padł akumulator. Kupiłem nowy, kierujac się wartością nie prądu i pojemnością, nie zwróciłem uwagi, że ma odwrotnie rozmieszczony + i -. Poszła iskra, auto próbowałem odpalić ale oczywiście bezskutecznie. Wtedy się zorientowałem i wymieniłem akumulator na właściwy. Wszystko działa, autem jeżdżę już tydzień. Czy miałem więcej szczęścia niż rozumu czy nagle może spotkać mnie jakaś przykra niespodzianka?
Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka