Co jest, wszyscy zaniemówili po obejrzeniu testu??? 
jeśli o mnie chodzi to i owszem - zaniemówilem.. ale nie nad spalaniem C-HR tylko nad indolencją filmowego "testera" - i szczerze mówiąc to dziwię się koledze który zrobił test na dwoch kilometrach i chce z tego wnioski wyciągać

Co to za test na kilku czy kilkunastu ( a nawet - kilkudziesięciu) kilometrach ? Przecież nakłada się tu cała masa róznych potencjalnych błędów ( czy to związanych z samą metodyką czy też z dokładnością urządzeń mierzących - dystrybutor, pomiar dystansu):
1) ( moim zdaniem najważniejszy) - to ze nalano paliwa pod korek nie znaczy że w zakamarkach zbiornika nie pozostało trochę powietrza - zbiornik zwykle ma nieregularne kształty więc spokojnie z pół litra ( jak nie więcej) paliwa takie powietrze może zablokować ( moim zdaniem tak było przy drugim tankowaniu w "filmowym" pomiarze
2) przejechany dystans - licznik samochodu zawęża do 1 km - im mniejszy przejechany dystans tym większy wpływ tego błędu. Nie wiem czy zawyża w górę, czy w dół, ale jeśli przejechano 2 km to błąd pomiaru mógł wynosić nawet 50%

( przy 100km to 1%, przy 1000 km - 0,1% więc im dluższy dystans tym lepiej )A przecież do dystansu odnosi się pomiar spalania

3) pistolet dystrybutora tez ma jakiś błąd. Są nawet normy ile legalnie może wynosić to odchylenie ( nie wspominając o kombinacjach co niektórych właścicieli stacji by więcej zarobić).
4) inne - jak np ciśnienie w oponach wpływające na pomiar dystansu - ale ich wpływ jest tu niewielki więc pominę.
Im krótszy dystans i ilość spalonego paliwa tym wpływ tych błędów jest większy. Jeśli więc autorowi filmowego pomiaru skumulowały się ww potencjalne błedy to wyszło co wyszło. Jeśli się chce dostać w miarę wiarygodny wynik, to taki pomiar należy zrobić CO NAJMNIEJ po przejechaniu niemal całego zbiornika ( idealnie byłoby całego ale bez przesady), powtórzeniu tych pomiarów i wyciągnięciu średniej ( nie poprzez średnią wyników, tylko poprzez zsumowanie dystansu i ilości litrów a następnie obliczeniu średniego spalania. Założę się że wtedy nikt nie dostanie wyniku mniejszego niż wskazanie komputera
Ale jak ktoś spał na fizyce/statystyce, albo bezrefleksyjnie podchodzi do wyników eksperymentów to takie jaja wychodzą
