Chyba muszę nauczyć się techniki jazdy hybrydą
No tak jak pisałem

Chociaż przesiadłem się z zupełnie innego auta Chrysler Pacifica - 9 lat spędzonych razem, to złapałem bakcyla na jazdę z napędem hybrydowym już na jeździe testowej. Do miasta idealny.
Miałem to samo. Przesiadłem się z większego auta w manualnym dieslu (Mitsubishi Outlander) i w hybrydzie zakochałem się od pierwszego przejechania na jeździe testowej właśnie.
Poprzedni smok palił spore ilości ON (zawsze "naście" na końcu było, no - poza spokojna trasą, gdzie czasem zeszło w okolice 8-9), ale teraz na takiej spokojnej trasie (Kraków - Tychy, jakieś 70 km zadupiami) CHR spaliła mi 3,7 litra na setkę
