Po pierwsze: "miejski crossover" to bezsensowne połączenie dwóch wyrazów. Ostatnio w prospektach pojawia się nawet SUV (!) A C-HR to ani SUV ani crossover bo nie spełnia definicji a zastępowanie koła zapasowego jakąś mazią woła o pomstę do nieba. Może Japończycy jeżdżą tylko w niedzielę i to wokół domu popijając przy tym litry napojów (o czym świadczą mikroskopijne schowki i ich dedykowanie dla kubków i butelek... Nie ma gdzie położyć nawet komórki podłączonej do ekranu, nie mówiąc o wygodzie ładowania (gniazdo w podłokietniku, który trzeba częściowo wypróżnić by do niego się dobrać... Rozczarowujące.
Może ktoś wie jaki jest cel przykręconych przed kołami pod samochodem dziwnych elementów zmniejszających prześwit do 12 cm? odkręciłem przednie, bo zaryły się parę razy w krawężnik i bałem się, że wyłamię je razem z podwoziem... :(