Auris TS - coś się turla w kokpicie i denerwuje mnie strasznie. Od niedawna się tak zrobiło, jakby gdzieś śrubka była i się suwała na plastiku a to w lewo, w prawo, czasami krótko, czasami długo, jakby miała więcej miejsca np. w jakimś rowku do przesuwania... Brzmi jak mały metalowy lub plastikowy element, jak kosteczka czy śrubeczka, przesuwający się gdzieś na zakrętach, albo przy hamowaniu czy przyspieszaniu.
Jak jestem delikatny - to nic nie słychać. Jak nie to czasami też nic, ale czasami zaczyna znów i mnie denerwuje!
Czy ktoś tak miał może? Co to za badziewie? OK - mogę dostać się za schowek pasażera, ale rozbieranie kokpitu to już większa sprawa. :( Jakieś pomysły?