Ktoś tu ostatnio przekonywał, że keyless w Toyocie to takie zło i trzeba to wyłączać. No więc te przypadki pokazują, że problemem jest dziurawe oprogramowanie immo, które umożliwia łatwe obejście przez podpięcie do gniazda diagnostycznego a nie sam sposób działania systemu bezkluczykowego. A że samochód trzeba zabezpieczyć dodatkowo niż to co w standardzie to prawda znana nie od dziś.