Jak już pisałem w innym wątku, niestety dołączyłem do klubu. Auto co prawda odzyskane, ale minął już ponad miesiąc a końca naprawy nie widać, dlatego pozwoliłem sobie wysłać do Toyoty pismo następującej treści:
Szanowni Państwo,
Jestem posiadaczem Toyoty Auris Hybrid Touring Sports FL rocznik 2015, nabytej u jednego z warszawskich dealerów Toyoty. Auto zostało mi skradzione w dniu 19 lipca br. a następnie odzyskane przez Policję w stanie uszkodzonym (zdemontowane elementy wyposażenia kabiny i bagażnika) i tego samego dnia odholowane do ASO Toyota Marki. Po dokonaniu wyceny i zatwierdzeniu kosztorysu przez ubezpieczyciela serwis przystąpił do naprawy i zamówił oryginalne części, o czym poinformował mnie w dniu 1 sierpnia br.
W dniu wczorajszym odwiedziłem ASO celem zapytania o postęp naprawy i zostałem poinformowany, że terminy dostawy niektórych części uległy wydłużeniu i obecnie sięgają 8 września br. Tabliczkę z napisem "koniec wyścigu" dzierży zniszczona przez złodziei wykładzina podłogi kabiny. Oznacza to, że czas realizacji naprawy przekroczy 40 dni. Biorąc pod uwagę to, że chodzi o standardowy element montowany w każdym egzemplarzu auta będącego w bieżącej masowej produkcji, tak długi czas realizacji dostawy jest niezrozumiały i nie do zaakceptowania, szczególnie w przypadku samochodu będącego wciąż na gwarancji, którego właściciel pod groźbą jej utraty nie może skorzystać z alternatywnych szybszych rozwiązań.
Kolejną sprawą powodującą moje głębokie rozczarowanie są zabezpieczenia przeciwkradzieżowe a właściwie ich brak. Pomimo tego, że auto było wyposażone w komplet zabezpieczeń oferowanych przez Państwa w tym modelu, złodzieje byli w stanie bezszelestnie otworzyć je i uruchomić bez potrzeby włamywania się, wyłączania syreny, itp. O tym, że są w stanie pokonywać zabezpieczenia w ww. sposób powszechnie wiadomo od wielu miesięcy. Niestety, Toyota ignoruje ten fakt nie oferując ani aktualizacji oprogramowania ani dodatkowych zabezpieczeń, pozostawiając właścicieli nowych aut na łasce losu, bowiem w okresie gwarancyjnym nie mogą korzystać z innych rozwiązań. Mając na uwadze fakt, że producenci oprogramowania stosowanego w innych branżach standardowo na bieżąco aktualizują je aby zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom, wypada ocenić, że w tej kwestii tkwicie Państwo w poprzedniej epoce.
Reasumując, zaczynam dochodzić do wniosku, że wybór nowego samochodu okazał się być pomyłką, bowiem okazuje się że nie można liczyć ani na sprawny serwis ani na korzyści z najnowszych rozwiązań technicznych.