Hej, silnik 1MZ-FE V generacja automat, ostatnio padła sonda przed katalizatorem od strony grodzi. Mechanik wymienił, wyczyścił przepustnice i auto oddał. Co zauważyłem po pewnym czasie, hopkowanie przy niskich obrotach od 60 km/h , jak jadę dynamicznie nie czuć hopkowania. Przy zapiętym tempomacie delikatnie czuć, przy stałej prędkości i jak jadę z górki to hopkowanie się nasila (na tempomacie) ostatnio dwa razy zaśmierdziało z katalizatora. I tak sobie to wszystko łącze że może jest źle dobrana sonda i jest żle dawkowana mieszanka. Czy to dobry trop czy mylny? ktoś miał podobny objaw? Ostatnio wymieniłem świece na nowe dedykowane i bez zmiany. Prośba o sugestie, będę wdzięczny, jak dalej diagnozować ? błędów brak
